Damian Cieślar, prezes Ośrodka Szkolenia Zawodowego Omega, prezes Śląskiego Stowarzyszenia Energetyków Polskich i Zabrzańskiej Delegatury Regionalnej Izby Gospodarczej w Katowicach opowiada o budowaniu pozycji eksperta w regionie, wkładzie w rozwój lokalnego biznesu i rynku pracy, dzięki inwestycjom w ludzi, a także za pomocą unowocześniania infrastruktury i zaplecza technicznego OSZ Omega w Zabrzu.
Omega działa na rynku od ponad 25 lat. Jak wyglądała droga od początków działalności do firmy, którą jest dzisiaj?
Droga Omegi była wyboista, jak droga każdej firmy, która chce się rozwijać. Na początku największym problemem były finanse i brak własnej infrastruktury. Nie mieliśmy własnego parku maszynowego ani siedziby – wszystko wynajmowaliśmy, co generowało ogromne koszty. Dzisiaj zastanawiamy się nad zakupem koparki za 100 tys. zł, a wtedy zastanawialiśmy się, czy stać nas na drukarkę za 1000 zł. Pierwsze biuro mieściło się w prywatnym mieszkaniu. Salon był salą wykładową, a kursanci czekający na egzamin stali na klatce schodowej. To pokazuje, z jakiego miejsca zaczynaliśmy.
W 2000 roku w Omedze pracowały 2 osoby, 10 lat później zatrudniliście około 10 osób. Dziś jest to blisko 100 pracowników. Co było kluczowe dla tak dynamicznego rozwoju firmy?
Kluczowe były dwa elementy. Pierwszym był rozwój własnej infrastruktury. Przeprowadziliśmy się z mieszkania do własnego lokalu przy ul. Św. Urbana. Mieliśmy tam około 200 m² powierzchni, pierwsze garaże i pomieszczenia, w których przechowywaliśmy między innymi wózki widłowe. Zaczynał działać efekt skali – mogliśmy uruchamiać kolejne szkolenia i obsługiwać coraz większą liczbę kursantów.
Drugim przełomem było wejście w szkolenia energetyczne. Pojawiła się także ustawa F-gazowa i zdecydowaliśmy się zrobić kolejny krok. Weszliśmy mocniej w energetykę i to pozwoliło nam odnieść sukces na rynku ogólnopolskim.

Jak przez te lata zmienił się Ośrodek Szkolenia Zawodowego Omega?
Ogromnym postępem była przeprowadzka w 2024 roku do nowej siedziby w Zabrzu przy ul. Saturna 2. Wybudowaliśmy nowoczesny ośrodek szkoleniowy z własnym poligonem, spawalnią i halą. Ta przestrzeń dała nam przede wszystkim możliwość dalszego inwestowania we własny sprzęt. Mogliśmy kupować maszyny budowlane, sprzęt z dozorem UDT czy spawarki, bo wreszcie mieliśmy na to przestrzeń. Zmieniło się też nasze podejście do jakości. Z każdym rokiem stawialiśmy na coraz większy profesjonalizm i kompleksową obsługę kursanta. Mamy więcej sal, możemy prowadzić szkolenia równolegle, zatrudniamy kolejnych wykładowców. Dzięki budowanemu przez lata doświadczeniu, konsekwentnemu podnoszeniu jakości oraz inwestycjom w promocję i działania marketingowe, Omega stała się rozpoznawalną marką na rynku.
Co jest dziś największą siłą firmy?
Są nią ludzie, doświadczenie i własna infrastruktura. Mamy możliwość zatrudniania fachowców i ekspertów z dużym doświadczeniem, co pozwala nam realizować coraz większe i bardziej wymagające projekty. Mamy własne komisje egzaminacyjne, zaplecze administracyjne i kadrę przygotowaną do obsługi różnych przedsięwzięć, również dla dużych firm. Do tego dochodzi własny park maszynowy, spawalnia, hale, urządzenia transportu bliskiego i sale wykładowe. Wszystko to przekłada się na jakość, dobre opinie i rosnącą liczbę kursantów.

Dlaczego zdecydowaliście się na tak duże inwestycje we własne zaplecze techniczne?
Od samego początku moją wizją było stworzenie najlepszego ośrodka szkolenia zawodowego w Polsce. Nie chodziło o to, żeby tylko pretendować do tego miana – chciałem, żebyśmy rzeczywiście byli najlepsi. Dlatego środki, które mogliśmy przeznaczyć na rozwój, konsekwentnie inwestowaliśmy w Omegę. Nie skupiałem się na tym, żeby budować dla siebie dom w górach i kupować drogi samochód. Ważniejsze było dla mnie to, żeby każda kolejna inwestycja dawała impuls do rozwoju firmy. Ta idea przyświecała mi od początku.
Czy filozofia Omegi sprowadza się do zasady: nie tylko uczymy teorii, ale przede wszystkim przygotowujemy ludzi do realnej pracy?
Zdecydowanie stawiamy na praktykę. Podczas zajęć pokazujemy kursantom, jakie zagrożenia wiążą się z wykonywaniem konkretnej pracy i jak ich unikać. Niezależnie od tego, czy mówimy o operatorze maszyny budowlanej, spawaczu czy operatorze wózka widłowego, najważniejsze jest właściwe i bezpieczne przygotowanie stanowiska pracy oraz wykonywanie czynności zgodnie z zasadami.
Uczymy prawidłowych, powtarzalnych nawyków. Dobra praktyka oznacza większe bezpieczeństwo, mniej błędów i mniejsze ryzyko wypadku.

Jakie obecnie inwestycje są realizowane?
Główną inwestycją aktualnie realizowaną jest rozbudowa naszego kompleksu szkoleniowego. Rosnąca liczba kursantów sprawia, że potrzebujemy coraz większej przestrzeni. Cały czas zatrudniamy również nowych pracowników i wykładowców, dlatego na nowym piętrze znajdą się również biura dla naszego zespołu.
Ponadto, pełniąc rolę eksperta w regionie, chcemy stworzyć miejsce, które będzie służyć nie tylko szkoleniom, ale również organizacji mini-konferencji związanych z branżą i szkoleniami zawodowymi. Chcemy dać kursantom i partnerom biznesowym możliwość poznawania nowości, spotykania ekspertów i obserwowania kierunków rozwoju poszczególnych branż.
Przed Wami kolejny ambitny projekt – Cieślar TOWER. Skąd pomysł na tę inwestycję i czym ma być ten obiekt?
Cieślar TOWER będzie kolejnym etapem rozwoju Omegi. Mimo, że dziś dysponujemy około 2000 m² powierzchni i dokładamy kolejne 400 m² nad spawalnią, wciąż odczuwamy deficyt miejsca. Popyt na nasze usługi rośnie tak szybko, że ta przestrzeń powoli przestaje nam wystarczać.
Mamy również dwie dodatkowe lokalizacje w Zabrzu, w których pracują nasi ludzie. Firma dynamicznie się rozwija i obsługuje tysiące klientów. Potrzebujemy więc miejsca, które pozwoli ten rozwój uporządkować. Chcemy zatem wybudować kilkupiętrowy obiekt pozwalający na skupienie pracowników i całej siedziby firmy w jednym miejscu – przy ul. Saturna 2 w Zabrzu, gdzie bije serce Omegi.
Czy Cieślar TOWER ma być symbolem kolejnego etapu w historii Omegi?
Zdecydowanie. Każdy rozwijany przez nas obszar – czy to energetyka, czy obsługa dofinansowań – oznacza potrzebę zatrudniania kolejnych osób.
Nowy obiekt będzie więc odpowiedzią na dalszy rozwój firmy. Więcej pracowników oznacza większe możliwości obsługi klientów, więcej kursantów i możliwość podnoszenia kwalifikacji przez kolejne osoby. Cieślar TOWER będzie nie tylko budynkiem, ale zapleczem dla kolejnego etapu rozwoju.
Dziś w firmie zatrudnionych jest blisko 100 osób. Jak udało się zbudować tak duży i kompetentny zespół?
Za rozwojem każdej firmy nie stoją przede wszystkim budynki czy strony internetowe – stoją ludzie. Wizja lidera jest ważna, ale za dalszym rozwojem stoją pracownicy, którzy wiedzą, co mają robić, czerpią z pracy satysfakcję i chcą się rozwijać. Dajemy im możliwości, narzędzia i przestrzeń do działania. Nie podcinamy skrzydeł i pozwalamy popełniać błędy, bo dzięki temu ludzie uczą się samodzielności. Nie jesteśmy korporacją. Jednym z naszych sukcesów jest to, że nasi ludzie chcą przychodzić do pracy w poniedziałek. Wprowadziliśmy 7-godzinny dzień pracy, bo wolę, żeby pracownik miał czas dla rodziny i swoich pasji, a w pracy był dzięki temu bardziej wydajny. Nagradzamy też nowe pomysły i rozwiązania usprawniające funkcjonowanie firmy.
Jaką rolę chcecie odgrywać w rozwoju lokalnego biznesu i rynku pracy?
Chcemy, żeby Omega realnie wpływała na rozwój gospodarki w naszym mieście i regionie. Angażujemy się między innymi w pomoc górnikom w przebranżowieniu i odnalezieniu się w rzeczywistości po odejściu z kopalni. Współpracujemy w tym zakresie z Głównym Instytutem Górnictwa w Katowicach oraz ze związkami zawodowymi.
Chcemy również wspierać przedsiębiorców. W naszej siedzibie działa Zabrzańska Delegatura Regionalnej Izby Gospodarczej w Katowicach, dzięki czemu przedsiębiorcy mogą się spotykać, wymieniać doświadczeniami, nawiązywać kontakty i szukać konkretnych rozwiązań. Współpracujemy również z Urzędem Miejskim i Prezydentem Zabrza oraz angażujemy się w organizację wydarzeń i konferencji gospodarczych.

Dlaczego zdecydowaliście się stworzyć przestrzeń dla przedsiębiorców?
Było to naturalną konsekwencją naszej działalności. Od lat współpracujemy z przedsiębiorstwami i szkolimy ich pracowników. Pracodawcy znają nas, wiedzą, czym się zajmujemy i korzystają z naszych usług. Z czasem Omega zaczęła więc pełnić nie tylko rolę ośrodka szkoleniowego, ale również aktywnego lidera i eksperta w regionie. Chcieliśmy wykorzystać tę pozycję do stworzenia miejsca, w którym przedsiębiorcy mogą się spotykać, wymieniać doświadczeniami i wzajemnie wspierać. Stąd pomysł na stworzenie w naszej siedzibie przestrzeni dla Zabrzańskiej Delegatury RIG w Katowicach.
Gdzie widzicie firmę za kolejnych 5-10 lat?
Chcemy dalej rozwijać zarówno ofertę szkoleniową, jak i bazę techniczną. Będziemy wchodzić w kolejne obszary szkoleń oraz inwestować w nowe technologie i narzędzia, które pozwolą jeszcze lepiej przygotowywać kursantów do egzaminów i późniejszej pracy. Chcemy wykorzystywać możliwości, jakie daje AI – rozwijać materiały szkoleniowe, panel klienta, nagrywać podcasty i filmy eksperckie. Jednocześnie będziemy inwestować w sprzęt, roboty, symulatory i inteligentne narzędzia podnoszące jakość szkolenia.
Naszym celem jest połączenie najlepszego sprzętu, jakości, innowacyjności i kompleksowej obsługi klienta. Chcemy, żeby każdy, kto przychodzi do Omegi, miał poczucie, że trafił do profesjonalnego i nowoczesnego ośrodka.
Rozmawiała Redakcja „Business HUB”
Fot. OSZ OMEGA
Wywiad ukazał się we wrześniowym wydaniu „Business HUB”: CZYTAJ TUTAJ.