Polska nie jest dziś jedynie obserwatorem światowych konfliktów. Jako członek Unii Europejskiej i NATO, strategiczny partner Stanów Zjednoczonych, największa gospodarka Europy Środkowo-Wschodniej i państwo frontowe wschodniej flanki Zachodu, staje się jednym z kluczowych filarów bezpieczeństwa naszego regionu. Dlatego wojnę na Bliskim Wschodzie, wojnę w Ukrainie i spór o program SAFE trzeba dziś odczytywać nie osobno, lecz jako jeden wspólny rachunek bezpieczeństwa dla państwa, przedsiębiorców i obywateli.
POLSKA W SYSTEMIE SOJUSZY I W CENTRUM EUROPEJSKIEJ ODPOWIEDZIALNOŚCI
Pozycja Polski w Europie i na świecie wy raźnie wzrosła. Jesteśmy państwem mocno zakorzenionym w zachodnim systemie bezpieczeństwa, ważnym członkiem NATO, aktywnym uczestnikiem Unii Europejskiej oraz krajem utrzymującym bardzo dobre, strategiczne relacje ze Stanami Zjednoczonymi. Dla wielu partnerów zagranicznych nasz kraj dziś nie jest tylko krajem granicznym wobec wojny toczącej się za naszą wschodnią granicą, ale również państwem stabilnym, przewidywalnym i zdolnym do podejmowania odpowiedzialności za bezpieczeństwo regionu.
Znaczenie Polski rośnie także gospodarczo. Należymy do grona największych gospodarek Europy, a zarazem pozostajemy najsilniejszą gospodarką Europy Środkowo- Wschodniej. W ostatnich latach potwierdzi liśmy zdolność do przyciągania inwestycji, dywersyfikacji energetycznej i utrzymywania wzrostu mimo wojny, inflacji i napięć geopolitycznych. To sprawia, że Polska co raz częściej postrzegana jest jako ważny punkt oparcia dla Europy — nie tylko mili tarnie, ale także gospodarczo, logistycznie i politycznie.
BLISKI WSCHÓD: WOJNA, KTÓREJ KOŃCA NIE WIDAĆ
Wojna na Bliskim Wschodzie nie wygasa, lecz się zaostrza. Pokoju wciąż nie widać, a konflikt coraz silniej oddziałuje na światowy rynek energii, transportu i bezpieczeństwa. Dla nas ma to znaczenie bezpośrednie. Każde zakłócenie w rejonie Zatoki Perskiej i Cieśniny Ormuz oznacza ryzyko wzrostu cen ropy, paliw, frachtu, ubezpieczeń i kosztów logistycznych. W praktyce oznacza to droższy transport, wyższe koszty produkcji, większą presję inflacyjną i większą ostrożność inwestycyjną firm.
Wojna prowadzona tysiące kilometrów od Polski wchodzi więc do naszych bilansów gospodarczych szybciej, niż wielu chciałoby przyznać. Dla przedsiębiorców oznacza to presję na marże, dla administracji większe obciążenie kosztowe, a dla obywateli wyższe ceny paliw, żywności, usług i codziennego życia. To już nie jest odległy kryzys medialny, lecz realny czynnik wpływający na funkcjonowanie europejskich gospodarek.

UKRAINA: WOJNA TRWA I NADAL KSZTAŁTUJE POLSKĄ PRZYSZŁOŚĆ
Równolegle trwa wojna w Ukrainie i również tutaj nie widać dziś szybkiej perspektywy trwałego pokoju. Dla Polski ma to znaczenie zasadnicze. Jesteśmy krajem bezpośrednio sąsiadującym z wojną, zapleczem logistycznym i politycznym dla walczącej Ukrainy oraz państwem, które ponosi koszty bezpieczeństwa wynikające z agresywnej polityki Rosji. Każde przedłużenie tej wojny oznacza dalszą konieczność wzmacniania obronności, granic infrastruktury krytycznej i odporności państwa.
Ale wojna w Ukrainie ma także wymiar gospodarczy. Z jednej strony to ogromne obciążenie strategiczne, presja na finanse publiczne i konieczność funkcjonowania w warunkach permanentnej niepewności. Z drugiej — Polska stała się naturalnym centrum logistycznym, handlowym i inwestycyjnym związanym z Ukrainą. Ukraińcy pracujący i prowadzący działalność w Polsce współtworzą dziś wzrost gospodarczy, wzmacniają rynek pracy i poszerzają przestrzeń współpracy gospodarczej. W przyszłości Polska może odegrać kluczową rolę również w odbudowie Ukrainy. Wojna ta jest więc dla nas jednocześnie ciężarem bezpieczeństwa i źródłem głębokich zmian gospodarczych, które już dziś kształtują naszą pozycję w Europie.
POLSKA JUŻ WALCZY — W CYBERPRZESTRZENI I W INFOSFERZE
Najważniejsze jest jednak to, że Polska nie czeka dopiero na swoją próbę. Ta próba już trwa. Współczesna wojna nie toczy się wyłącznie na klasycznym froncie. Toczy się również w cyberprzestrzeni, w systemach energetycznych, w sieciach teleinformatycznych, w administracji, w gospodarce i w przestrzeni informacyjnej. Można wręcz powiedzieć, że już dziś uczestniczymy w wojnie o bezpieczeństwo państwa — tyle że bardzo często jest to wojna niewidoczna dla zwykłego obywatela.
Jesteśmy dziś w światowej czołówce państw rozwijających zdolności cyberbezpieczeństwa. To powód do dumy, ale nie do samozadowolenia. Skala zagrożeń rośnie z roku na rok. Cyberataki, próby paraliżowania infrastruktury, ataki na sektor energetyczny, administrację, samorządy i przedsiębiorstwa stają się codziennością. Równolegle trwa wojna informacyjna i dezinformacyjna, której celem jest osłabienie zaufania społecznego, wzbudzanie chaosu, pogłębianie podziałów i rozbijanie odporności państwa od środka.
To właśnie dlatego coraz trafniej można mówić, że Polska funkcjonuje dziś jako państwo przyfrontowe w stanie „Przedwojnia”. Nie żyjemy już w warunkach pełnego pokoju. Żyjemy w epoce nasilającej się presji hybrydowej — militarnej, gospodarczej, in formacyjnej i cyfrowej. Wojna informacyjna trwa. Cyberwojna trwa. Presja na granicy trwa. Próby destabilizacji społecznej i politycznej również. To jest nowa rzeczywistość bezpieczeństwa, do której muszą dostosować się państwo, administracja i biznes.
SAFE: NIE LUKSUS, LECZ INSTRUMENT ODPORNOŚCI
W tym kontekście program SAFE przestaje być wyłącznie przedmiotem politycznego sporu. Staje się praktycznym pytaniem o to, czy Polska zdoła odpowiednio szybko zwiększyć własną odporność wojskową, przemysłową, technologiczną i graniczną. SAFE to nie tylko pieniądze na zbrojenia rozumiane w tradycyjny sposób. To także narzędzie wzmacniania ochrony infrastruktury krytycznej, cyberbezpieczeństwa, mobilności wojskowej, systemów bezzałogowych, łączności, zabezpieczenia danych i zdolności reagowania kryzysowego.
Dla przedsiębiorców SAFE może oznaczać realną szansę rozwojową. Chodzi nie tylko o wielkie kontrakty dla przemysłu obronnego, ale także o zamówienia dla firm technologicznych, sektora cyberbezpieczeństwa, producentów elektroniki, operatorów logistycznych, dostawców infrastruktury i podmiotów współpracujących z administracją publiczną. W czasach „Przedwojnia” bezpieczeństwo przestaje być wydatkiem pobocznym. Staje się warunkiem rozwoju i stabilności rynku.
KOSZT TEJ EPOKI ODCZUJĄ WSZYSCY
Rachunek za bezpieczeństwo już dziś płacą przedsiębiorcy i zwykli obywatele. Jedni odczuwają go w kosztach energii, paliw, transportu, ubezpieczeń, inwestycji i zabezpieczeń cyfrowych. Drudzy — w cenach codziennego życia, w rosnącej niepewności i w konieczności funkcjonowania w coraz bardziej napiętym otoczeniu międzynarodowym. Polska ma dziś mocne atuty: silne zakorzenienie w Zachodzie, rosnącą pozycję gospodarczą, dobre relacje z USA i co raz większe znaczenie w Europie. Ale te atuty muszą być wsparte konsekwentnym wzmacnianiem odporności państwa.
Polska nie może zostać wciągnięta w bezpośredni udział w rozszerzających się konfliktach. Musi jednak być gotowa na długie lata presji militarnej, gospodarczej, cybernetycznej i informacyjnej. Właśnie to jest najtrafniejsza definicja naszej obecnej sytuacji: nie żyjemy już w pełnym pokoju, lecz w czasie „Przedwojnia”.

KONGRES O BEZPIECZEŃSTWIE PAŃSTWA FRONTOWEGO
Dlatego szczególnego znaczenia nabiera dziś poważna debata ekspercka. XIX KONGRES BEZPIECZEŃSTWA NARO DOWEGO I OCHRONY INFORMACJI NIEJAWNYCH, BIZNESOWYCH ORAZ DA NYCH OSOBOWYCH odbędzie się 18–20 maja 2026 r. w AMW Rewita w Ryni–Biało brzegach, pod Honorowym Patronatem Wiceprezesa Rady Ministrów Ministra Obrony Narodowej, Władysława Kosiniaka-Kamy sza. Oficjalne zapowiedzi wydarzenia prze widują udział strony rządowej, środowiska generalskiego oraz ekspertów bezpieczeństwa, cyberbezpieczeństwa, ochrony informacji i administracji publicznej.
W programie znajdą się m.in. zagadnienia państwa frontowego, czasu „Przedwojnia”, cyberwojny, ochrony danych, dezinformacji, bezpieczeństwa granic, odporności przedsiębiorstw oraz konsekwencji programu SAFE dla państwa, biznesu i obywateli. W obecnej sytuacji międzynarodowej nie będzie to jedynie wydarzenie branżowe, lecz jedna z ważniejszych debat o tym, jak Polska ma utrzymać i wzmocnić swoją rolę filaru bezpieczeństwa Europy.
Tadeusz Koczkowski
Prezes Zarządu Krajowego Stowarzyszenia Ochrony Informacji Niejawnych i Stowarzyszenia Wspierania Bezpieczeństwa Narodowego
Informacje organizacyjne: www.kongresochronyinformacji.ksoin.pl

Artykuł ukazał się w marcowym wydaniu „Business HUB”: CZYTAJ TUTAJ.