O roli stylu hygge w podejściu do biznesu i w usługach prawnych, rozmawiamy z Dariuszem Obrępalskim, partnerem w Peter Nielsen & Partners Law Office sp. k. – kancelarii z duńskimi korzeniami, specjalizującej się w kompleksowej obsłudze firm.
Już od 35 lat pracuje Pan z firmami skandynawskimi. To liderzy inwestycji w Polsce i jeden z najważniejszych partnerów handlowych Polski – czego nauczyły Pana te współprace?
Skandynawskie firmy pokazują przede wszystkim jak na co dzień działać w sposób prosty, odpowiedzialny i przewidywalny. Skandynawia to nie tylko estetyka i wzornictwo, to sposób myślenia, który sprawdza się w wymagających projektach. Jasne procesy, przejrzysta komunikacja, zaufanie jako fundament współpracy. Wszystko to pozwala działać szybciej, podejmować decyzje z większą pewnością i minimalizować ryzyko. Po 35 latach pracy z inwestorami z krajów skandynawskich w zespole PNP Law wiemy, że te zasady działają działają także w Polsce, a zbudowane z klientami relacje trwają lata.
Skandynawski biznes lubi się też zrzeszać i tworzyć społeczności. Dlatego jako kancelaria, PNP Law aktywnie działał na rzecz integracji tego środowiska i inwestorów w Polsce. Byliśmy aktywni w trakcie powoływania Skandynawsko-Polskiej Izby Gospodarczej. Cały czas działamy też w sekcji duńskiej Izby, jako że założycielem naszej kancelarii był Duńczyk, i to właśnie duńskie wartości są nam najbliższe.
Styl hygge w mieszkaniach to światło, funkcjonalność, harmonia. W jaki sposób ten styl można dostrzec w usługach prawnych, a przede wszystkim, czy mają go szansę dostrzec klienci?
Dla nas hygge w usługach prawnych to dbałość o komfort klienta i przewidywalność procesu, którego klient jest częścią. Nie zawsze widać to na pierwszy rzut oka. Jednak myślę, że dostrzegalna jest całość ducha naszego działania, na który składają się poszczególne elementy obsługi prawnej w stylu hygge. Jako kancelaria kładziemy szczególną wagę na jasne i praktyczne rozwiązania biznesowe i umowy bez prawniczej dwuznaczności, czy na logiczną strukturę procesu. Ważne jest dla nas także przewidywanie elementów ryzyka, które często na pierwszy rzut oka są niewidoczne dla klienta. To z kolei przekłada się na poczucie bezpieczeństwa, które klient odczuwa w codziennym prowadzeniu biznesu.
Tak jak w mieszkaniu światło i przestrzeń dają poczucie harmonii, w obsłudze prawnej niewidoczne działania – koordynacja, analiza ryzyk, integracja wielu specjalizacji – tworzą komfort i pewność działania.
Wynika z tego, że wybierając kancelarię prawną warto patrzeć holistycznie.
Zdecydowanie tak. Powierzając komuś biznes, powierzamy mu część swojej odpowiedzialności, a nie tylko, dajmy na to, przygotowanie umowy. Potrzebne jest szerokie spojrzenie i integracja wielu specjalizacji, aby wszystkie aspekty, które mogą wiązać się z prowadzeniem działalności – od prawa spółek, nieruchomości, sporów, OZE, środowiska, po prawa pracy i podatki – działały razem. Taka kumulacja efektów pozwala klientowi szybciej uruchamiać projekty i mieć nad nimi pełną przewidywalność. To z kolei pozwala bezpiecznie skalować biznes i minimalizować ryzyko w projektach o wysokiej wartości.
Czy polskie firmy również mogą korzystać z podejścia hygge w prowadzeniu biznesu?
Tak, zdecydowanie. Choć nasze doświadczenie wywodzi się z obsługi inwestorów skandynawskich, których potrzeby, często z powodu różnic kulturowych, mogą się różnić od potrzeb polskich inwestorów, wartości takie jak prostota, partnerstwo i przewidywalność są cenione także w polskim biznesie. Polskie firmy, które stanowią dużą część naszych klientów, doceniają model, pozwalający pozwala im łączyć dynamikę działania z bezpieczeństwem i zaufaniem.
Jakie obszary obsługi prawnej obejmuje Państwa kancelaria? Jakich klientów obsługujecie?
Zapewniamy pełne wsparcie, między innymi w obsłudze spółek, nieruchomościach, sporach, fuzjach i przejęciach, energetyce odnawialnej, środowisku, prawie pracy, podatkach i wielu innych. Nasi klienci pochodzą z ponad 25 krajów.
Ciekawostką jest także to, że dziś firmy postrzegane jako skandynawskie korporacje działające w Polsce, tak naprawdę mają swoje korzenie w firmach rodzinnych.
Co najbardziej zaskakuje polskie firmy w pracy z skandynawskimi partnerami? Czy są jakieś różnice kulturowe, czy też prawne, które mogą przyczynić się do nieporozumień?
Szybkość, klarowność i partnerstwo. Biznesowe podejście. Skandynawscy inwestorzy oczekują otwartych rozmów i rzetelnych decyzji, a niekoniecznie gier negocjacyjnych. Podobnie cenią prosty marketingowy przekaz. Ale doceniają przede wszystkim pewność wykonania i długoterminowe zaufanie. Polskie firmy także odkrywają, że ten model pracy jest wygodny i efektywny.
Skandynawia to ciekawy kierunek ekspansji dla wielu polskich firm. Mówi się, że cena nie jest najważniejsza, a jednak wiele firm postrzega ten kierunek jako trudny. Co Pan by im doradził?
Niezbędne jest dobre rozpoznanie rynku i zasad prowadzenia biznesu lokalnie, na rynku docelowym. Na nieprzygotowanych czekają pułapki, w tym także te dotkliwe, podatkowe. Zaskakujące może być to, że w Skandynawii, zwłaszcza na etapie wejścia na rynek, liczą się referencje i dobre dowiezienie pierwszych projektów, podejście do spraw środowiskowych i traktowania ludzi. Warto pamiętać, że o wielu wyborach i rozstrzygnięciach nie decydują zarządy, lecz managerowie operacyjni. Nie trzeba więc za wszelką cenę starać się dotrzeć do właściciela czy zarządu. Warto skupić się na kadrze zarządzającej średniego szczebla.
Jakaś rada dla przedsiębiorców – jak ułożyć sobie współpracę z prawnikami?
Jako prawnik mogę powiedzieć, że we współpracy z polskim biznesem bardzo dobrze sprawdza się nasze podejście do współpracy wypracowane z firmami skandynawskimi – spokojne i wyważone. Doświadczenie pokazuje, że sprawdza się ono w wymagających inwestycjach, jak i w sytuacji przytłoczenia biznesu przez zmiany prawa, z jakimi przedsiębiorcy mają do czynienia w Polsce. Nasze koncepcyjne podejście do biznesu może docenić wiele polskich firm, które doświadczyły jak długie i czasochłonne może być naprawianie błędów, czy wyjaśnianie w sądach lub urzędach spraw, które powstały przy teoretycznie najprostszych działaniach biznesowych. Prostota, zaufanie i przewidywalność nie są dzisiaj dodatkami – to przewagi konkurencyjne.
Rozmawiała Redakcja „Business HUB”
