Niska emisja – wielki problem

Polska przoduje w rankingach krajów o najbardziej skażonym powietrzu w całej Unii Europejskiej. W zestawieniu Światowej Organizacji Zdrowia na 50 najbardziej zanieczyszczone europejskie miasta, aż 33 z nich leży w naszym kraju. Z raportu Najwyższej Izby Kontroli wynika, że wskutek chorób spowodowanych stanem atmosfery trującymi substancjami, co roku umiera przedwcześnie około 40 tys. Polaków. Za smog odpowiada głównie tzw. niska emisja, czyli przestarzałe instalacje grzewcze – „kopciuchy” ogrzewające domy jednorodzinne i wielorodzinne kamienice. Regulacjami prawnymi mającymi na celu poprawienie stanu powietrza są uchwały antysmogowe przyjmowane przez sejmiki wojewódzkie. Ich zapisy dają szansę na systemowe ograniczenie niskiej emisji na terenie całego kraju.

fot. UM Rybnik

Uchwała antysmogowa określa rodzaje podmiotów lub instalacji, dla których wprowadza się zakazy lub ograniczenia, rodzaje lub jakość paliw dopuszczonych do stosowania lub których stosowanie jest zakazane w danym obszarze, albo też parametry techniczne emisji instalacji, w których następuje spalanie paliw, dopuszczonych do stosowania na danym obszarze. Pierwsza uchwała dla całego województwa została przyjęta w Krakowie lipcu 2017 r., jako najbardziej restrykcyjne rozwiązanie antysmogowe w Polsce. 

Jak ocenia Piotr Siergiej, Rzecznik Polskiego Alarmu Smogowego działania te przynoszą efekty.

 

W Krakowie od kilku lat trwa wymiana kotłów, a od września 2019 obowiązuje zakaz spalania węgla i drewna. Jakość powietrza uległa poprawie, stężenie pyłów zawieszonych i rakotwórczego benzopirenu spadło od tego czasu o 40 proc. W tym przypadku zakaz jest skuteczny i przynosi efekty. Warto też wspomnieć o intensywnych kontrolach przeprowadzanych w mieście przez strażników miejskich. Jeżeli użytkownik instalacji nie przestrzega przepisów uchwały antysmogowej, może zostać ukarany mandatem do 500 zł. 

Obecnie na terenie całego kraju obowiązuje 30 uchwał antysmogowych, z wyjątkiem województw podlaskiego i warmińsko-mazurskiego, które nie przyjęły żadnej. 1 stycznia 2022 roku wchodzi w życie jeden z najważniejszych etapów tzw. uchwały antysmogowej w województwie śląskim i podkarpackim. Z początkiem nowego roku nie będzie można używać kotłów bez tabliczki znamionowej oraz tych wyprodukowanych przed 2007 rokiem. W Śląskim program dotacyjny „Czyste powietrze” na wymianę źródeł ciepła prowadzony przez WFOŚiGW w Katowicach cieszy się wielkim zainteresowaniem. Region w trzecim kwartale 2021 r. był absolutnym liderem, na 100 najaktywniejszych gmin biorących udział w programie, aż 52 było ze Śląskiego. Czy można liczyć, że taka sytuacja realnie wpłynie na poprawę stanu atmosfery?

 

– Teoretycznie w 2022 roku powinno zostać wyłączonych z użytkowania wiele tysięcy najstarszych, najbardziej nieekologicznych kotłów. Problem w tym, że wiele osób czekało z wymianą pieca do ostatniej chwili. W efekcie z powodu braku sprzętu na rynku oraz ograniczonej ilości instalatorów, wielu obywateli nie zdąży z wymianą źródła ciepła. Dlatego, bardzo ważne będzie egzekwowanie zapisów uchwały antysmogowej. Śląski Związek Gmin i Powiatów wypracował mądre i życiowe rekomendacje, w jaki sposób straże miejskie i urzędnicy powinni po 1 stycznia reagować na sytuacje, gdy ktoś nie wymienił starego kotła. Wspomniane rekomendacje precyzyjnie wskazują, kiedy właściciel kopciucha powinien zostać ukarany mandatem lub grzywną, a kiedy właściwe będzie tylko pouczenie. Jako „Karny Kopciuch” zamierzamy patrzeć władzom samorządowym na ręce i sprawdzać, czy uchwała antysmogowa jest egzekwowana – podkreśla Wacław Wrana, Wiceprezes Zarządu TuPolska, koordynator akcji „Karny Kopciuch”. 

To społeczna kampania, która powstała w Rybniku na Śląsku, jednym z miast, gdzie mieszkańcy oddychają najbrudniejszym powietrzem w Polsce. Akcja ma na celu pomoc obywatelom zatruwanym przez sąsiadów, którzy używają starych, nieekologicznych kotłów lub spalają śmieci.

Nie dziwi więc, że absolutnym liderem w programie „Czyste miasto” jest miasto Rybnik, wpłynęło tam 4 tysięcy wniosków, w tym 700 indywidualnych. – Jest tak w życiu, że warto mieć daty graniczne i punkt docelowy. Mobilizacja jest większa im bliżej tej daty. Mieszkańcy zaangażowali się w wymianę źródeł ciepło i to bardzo cieszy. Dodatkowo miasto samo poczyniło gigantyczny wysiłek, by ograniczyć „kopciuchy”. Obiekty administracji publicznej, takie jak szkoły, domy kultury podłączono do sieci gazowej, ciepłowniczej albo pomp ciepła. Na pewno wyzwaniem jest polityka komunalna. Zakład Gospodarki Mieszkaniowej ma plan dla miejskich budynków na podłączenie do czystych źródeł ciepła do 2025 r. Realizujemy też największy w historii miasta program termomodernizacyjny – wymienia Piotr Kuczera, Prezydent Miasta Rybnika.

 

 

fot. Realizacja Grupy Consilio Sp. z o.o. (przed i po)

 

 

Przykład Rybnika pokazuje, że zachęty finansowe działają, jeśli idą w parze z pomocą i akcją edukacyjną samorządów wspierających programy.

– Dostępne programy dotacji do wymiany źródła ciepła są katalizatorem zmian na Śląsku. Dlatego proces wymiany starych kotłów przebiega szybciej tam, gdzie samorządy szczodrze dotują ekoinwestycje mieszkańców lub przystępują do takich programów jak Stop Smog. Co ważne, dotacje udzielane przez samorządy można łączyć z rządowym programem „Czyste Powietrze”. Dodatkowo, do ekoinwestycji zachęca podatkowa ulga termomodernizacyjna. Znane mi są sytuacje, że prywatni inwestorzy po połączeniu kilku dotacji i ulgi termomodernizacyjnej, ponosili koszty na poziomie zaledwie 10-20% całej inwestycji – zaznacza Wacław Wrana.

Chociaż świadomość ekologiczna Polaków rośnie, jest jeszcze dużo do zrobienia i same zachęty finansowe i system kar nie pomogą. Wiele osób spala nie tylko węgiel i biomasę ze składowania odpadów pochodzenia organicznego, ale nadal często odpady powstające w gospodarstwach domowych, czyli po prostu śmieci, pełne tworzyw sztucznych, opakowań metalizowanych itp., co w konsekwencji doprowadza do znacznego zanieczyszczenia powietrza. 

 

– Według danych podawanych w statystykach nawet do 80 proc. gmin nie posiada skutecznego systemu kontroli tego, co spalane jest w gospodarstwach domowych, a samo zagadnienie kontroli i egzekucji prawa antysmogowego to wielka niewiadoma. Jedną z przyczyn jest brak edukacji i świadomej odpowiedzialności za nasze środowisko, drugą czynnik ekonomiczny wynikający z dynamicznie rosnących cen węgla i energii. Moim zdaniem należy szukać sposobów rozwiązywania powyższego problemu poprzez właśnie edukację i wsparcie. Nakładanie nakazów, zakazów, mandatów nie poprawi sytuacji, gdyż ekonomia jest nieubłagana i nawet wysokie kary będą mieć nieznaczący wpływ na zachowania społeczne, co może powodować dalszą niekontrolowaną „gospodarką odpadami” w sposób zły i szkodliwy dla środowiska i nas samych – komentuje dr inż. Marcin Szczygieł, Prodziekan ds. Współpracy i Rozwoju, Wydział Elektryczny, Politechnika Śląska.

W walce z niską emisją pomoże nie tylko edukacja i kompleksowe działania na rzecz mieszkańców, którzy potrzebują wsparcia przy wymianie źródeł ciepła. Według danych Polskiego Alarmu Smogowego, Polacy najczęściej wymieniają „kopciuchy” na kotły gazowe i pompy ciepła. – Przyrost liczby nowych pomp ciepła wzrasta co roku o ponad sto procent. Ta popularność tego rozwiązania, niegdyś uznawanego za niszowe, jest dobrą i zaskakującą rzeczą. Warto przypomnieć, że od 2022 r. nie będą udzielane dotacje do kotłów węglowych. Martwi jednak podejście rządu do fotowoltaiki, a przecież pompy ciepła najlepiej z nią współpracują. Zobaczymy, jak potoczą się losy ustawy o fotowoltaice. Jeśli nieprzemyślane decyzje władz podetną skrzydła tej branży, zmniejszy się tym samym popularność pomp ciepła – zauważa Rzecznik Polskiego Alarmu Smogowego.

 

A przecież, nie można zapomnieć, że to właśnie odnawialne źródła energii są jednym z kluczowych ogniw w walce ze smogiem. – Na całym Śląsku można gołym okiem zobaczyć, że instalacje fotowoltaiczne powstają jak grzyby po deszczu. Wiele z nich ma moc wystarczającą nie tylko do zasilania domu na potrzeby „zwykłego” zużycia energii, ale i ogrzewania budynku pompą ciepła. I to właśnie te rozwiązania zastępują w wielu gospodarstwach domowych stare kotły na węgiel. Popularność OZE w województwie śląskim wynika z jeszcze jednego powodu: w wielu miejscach obywatele nie mają dostępu ani do sieci gazowej, ani ciepłowniczej – akcentuje koordynator akcji „Karny Kopciuch”.

Pozytywnym przykładem podejmowania wyzwania – walki o czyste powietrze – są projekty wdrażane przez spółkę Veolia Południe w Miasteczku Śląskim. – Od wielu lat realizujemy wielomilionowe inwestycje w redukcję emisji CO₂, takie jak projekt na terenie gminy Miasteczko Śląskie, polegający na podłączeniu do rozbudowywanej sieci ciepłowniczej obiektów korzystających z indywidualnych źródeł ciepła. Dzięki tej inwestycji ponad 140 budynków mogło zrezygnować z tradycyjnych, opalanych węglem pieców i być zasilanych ciepłem „odpadowym” z Huty Cynku. Pozwoli to na zmniejszenie emisji CO₂ o 680 ton i 8,4 ton pyłów rocznie, to tyle co 337 ton unikniętego zużycia węgla w „kopciuchach” lub równoważność ponad 100 000 posadzonych drzew pochłaniających taką ilość CO₂ – wylicza -Wojciech Noga, Prezes Zarządu Veolia Południe.

Wpływ na efektywność wykorzystania nowoczesnych technologii w walce z niską emisją ma  świadomość i zaufanie do prezentowanych rozwiązań. Dzięki prowadzonym bardzo szeroko innowacyjnym pracom badawczym powstaje coraz więcej rewolucyjnych wręcz pomysłów, które mogą przyczynić się do walki ze smogiem. Jednym z nich jest kocioł elektrodowy ECO POWER, opracowany przy współpracy pomiędzy przedsiębiorcą, Regionalną Izbą Gospodarczą w Katowicach, a nauką – czyli Katedrą Mechatroniki na Wydziale Elektrycznym, Politechniki Śląskiej. – To bezemisyjne, nowoczesne urządzenie grzewcze, w którym prąd elektryczny przepływający przez ciecz pomiędzy elektrodami przekazuje bezpośrednio energię do cieczy znajdującej się w instalacji grzewczej, energia przekazywana jest praktycznie bezstratnie i w bardzo krótkim czasie. Kocioł nie posiada grzałki wykonanej z materiału przewodzącego, przez co jest urządzeniem o bardzo dużej żywotności, szacowanej na co najmniej 25 lat. Urządzenie może pracować zarówno w instalacjach nowych, jak i istniejących, niezależnie od zastosowanych materiałów (żelazo, stal, żeliwo, miedź, aluminium itp.). W połączeniu z fotowoltaiką stanowi nisko lub zero-kosztowy, całkowicie bezemisyjny, system grzewczy stanowiący wysoce efektywne i alternatywne rozwiązanie dla pieców węglowych, gazowych a nawet pomp ciepła. Kocioł ECO POWER jest urządzeniem do wykorzystania do ogrzewania domów, biur, warsztatów i hal produkcyjnych, wytwarza energię cieplną o wysokim parametrze temperatury bez utraty trwałości i współpracuje z każdym odbiornikiem ciepła – reasumuje –
dr inż. Marcin Szczygieł.

Niewątpliwie, będziemy jako społeczeństwo bardziej skłonni do wymiany przestarzałych i trujących kotłów, jeśli będziemy rozumieć wagę problemu. Według Piotra Siergieja z Polskiego Alarmu Smogowego: – W ostatnich 5-6 latach zmieniła się świadomość społeczna. Przedtem w badaniach na pytania, co powoduje zanieczyszczenie powietrza odpowiadano – samochody i przemysł. Teraz mieszkańcy pytani o źródło smogu są lepiej wyedukowani wiedzą, że to wina „kopciuchów”. Ta część edukacji się udała. Jeśli chodzi o kwestię – smog a zdrowie – to jest trochę gorzej. Wciąż uważamy, że zanieczyszczenie atmosfery wywołuje głównie choroby płuc. A ponad 70 proc. efektów smogu przekłada się na choroby cywilizacyjne układu sercowo-naczyniowego, czyli zawały i udary. Tylko pozostałe 30 proc. to choroby układu oddechowego. 

Jak podkreśla Prezydent Rybnika, Piotr Kuczera samorządowcy muszą mówić jednym głosem i działać konsekwentnie. – Nie może być tak, że w jednej części województwa przymykamy oko, a w innej realizujemy zapisy uchwały antysmogowej. Powietrze nie zna granic. Trzeba pamiętać o celu, jaki został wytyczony w 2017 roku, gdy Sejmik Województwa Śląskiego przyjął uchwałę. Tylko dzięki rozwiązaniom systemowym możemy liczyć na postęp, po to, by cieszyć się zdrowym i czystym powietrzem od 2027 roku. Pamiętajmy, że życie w zdrowym środowisku jest elementem awansu cywilizacyjnego i dbania o przyszłość kolejnych pokoleń.

Jaga Kolawa

Translate »