Artykuł wieńczący 2024 r. tytułujemy tak samo jak raport, który 12 miesięcy temu go zapowiadał. Zgodnie z oczekiwaniami najważniejszym wydarzeniem roku – nie tylko z rynkowej perspektywy – okazały się amerykańskie wybory prezydenckie, które zmieniły status quo na geopolitycznej arenie, doprowadzając także do przetasowania na płaszczyźnie gospodarczej.

 

Spektakularne zwycięstwo Republikanów w listopadowych wyborach wstrząsnęło rynkami, doprowadzając do istotnego umocnienia dolara – ważony handlem indeks USD zanotował w noc wyborów niemal największy jednodniowy wzrost od czasu głosowania w sprawie brexitu. Obserwowaliśmy także wzrosty na amerykańskiej giełdzie i rynkach kryptowalut.

 

 

Wygrana Trumpa nadaje nowy ton geopolityce i gospodarce

 

Dla rynków w 2025 r. istotna będzie zarówno polityka wewnętrzna, jak i międzynarodowa Trumpa. W kontekście pierwszej, uwagę zwracamy na prawdopodobne przedłużenie reformy podatkowej Tax Cuts and Jobs Act z 2017 r., co zapewniłoby utrzymanie stałego podatku dla przedsiębiorstw na poziomie 21%. Realne wydają się także rozszerzenie odpisu podatku na dzieci oraz zwolnienia z podatków od składek na ubezpieczenie społeczne, co oznaczałoby zmniejszenie wpływów z podatków o ponad 10 mld USD.

 

Znacznie bardziej interesująca wydaje się polityka zagraniczna, szeroko zapowiadany jest bowiem powrót do podejścia „America First”. Trump zobowiązał się do wprowadzenia minimum 10-procentowego cła na produkty importowane z większości krajów, by promować amerykańską produkcję i zwiększyć wpływy z podatków. Dla Europy taryfy celne mogą wynieść 20%, a dla Chin nawet 60%. Szacuje się jednak, że dodatkowe przychody nie będą wystarczające, by w pełni pokryć straty związane z przedłużeniem niższych podatków krajowych, co oznacza, że amerykański deficyt pod rządami Trumpa prawdopodobnie znacznie wzrośnie.

 

Jedną z głównych rynkowych konsekwencji prezydentury Trumpa i luźniejszej polityki fiskalnej w USA jest możliwość utrzymania na dłużej wyższych stóp procentowych Fedu. Ostrożne podejście Fedu do cięć jest zresztą wspierane także przez ostatnie odczyty amerykańskiej inflacji oraz inne twarde dane makroekonomiczne, które nie budzą obaw o stan gospodarki. Rośnie ona w bardzo solidnym tempie, ok. 3% w ujęciu zannualizowanym.

 

Sądzimy, że postulaty prezydenta-elekta w zakresie polityki podatkowej i handlowej są już w dużej mierze zawarte w rynkowych wycenach, nie oznacza to jednak, że to koniec tzw. Trump trade – rynkowych ruchów motywowanych wyceną rządów oraz decyzji Republikanina. Zerkając w stronę rynku walutowego – nie przewidujemy parytetu pary EUR/USD, sądzimy jednak, że w 2025 r. może się ona w pewnym momencie do tego zbliżyć, zwłaszcza jeśli szczegóły planów dotyczących polityki celnej Trumpa będą sugerować bardzo wysoki poziom protekcjonizmu i niechęć wobec Europy.

 

 

Protekcjonizm w USA będzie ciążył Europie

 

Pytanie nie brzmi tak naprawdę, „czy” nałożone przez Trumpa cła będą miały wpływ na europejską gospodarkę, ale „w jakim stopniu” – eksport do USA odpowiada za ok. 4% PKB strefy euro. Jak wskazuje Komisja Europejska, uniwersalne cło w wysokości 10%, które może być opcją konserwatywną, doprowadziłoby do spadku eksportu za Ocean o niemal 1/3, co odpowiada 1,2 pp. PKB, nie wspominając o negatywnych implikacjach dla zaufania przedsiębiorców i konsumentów. Wpływ ten może być zrównoważony przez zwiększenie handlu z innymi krajami – ustalenie alternatywnych rynków i korytarzy handlowych trochę jednak trwa i niemal na pewno nie pokryje w pełni spadku wolumenu w handlu ze Stanami.

 

Wzrost gospodarczy strefy euro przyspieszył w tym roku, po okresie bliskim stagnacji w 2023 r. wciąż jednak jest stosunkowo wrażliwy. Spodziewamy się chociaż niewielkiego uderzenia w PKB strefy euro, spowodowanego protekcjonizmem Trumpa w 2025 r. i największego prawdopodobnie w 2026 r. Postrzegamy to, jako prowadzące do dość agresywnego cyklu cięć stóp procentowych Europejskiego Banku Centralnego, od którego oczekuje się obniżek na każdym z kilku kolejnych posiedzeń (stanowi to istotny kontrast względem Rezerwy Federalnej i może ciążyć euro). Taki obrót spraw wspierają zresztą odczyty inflacyjne, które pozostają bliskie celowi EBC.

 

 

UE w oczekiwaniu na polityczne przetasowania

 

W obliczu poważnych problemów gospodarczych na sile zyskują prawicowe i skrajnie prawicowe ugrupowania na Starym Kontynencie. Ich dobre wyniki odnotowaliśmy we francuskich wyborach parlamentarnych, w których największe poparcie uzyskał Ruch Narodowy Marine Le Pen. Uwagę pod tym względem przykuła także wygrana skrajnie prawicowego Călina Georgescu w I turze rumuńskich wyborów prezydenckich. Wyniki zostały niedługo później anulowane przez Trybunał Konstytucyjny, wskazują jednak na pewnego rodzaju trend.

 

Prawidłowość ta zyskuje na znaczeniu w obliczu grudniowych wotów nieufności wobec niemieckiego kanclerza Olafa Scholza oraz francuskiego premiera Michela Barniera. Oba głosowania szefowie rządów przegrali. Oznacza to, że w najbliższych miesiącach dojdzie do politycznych przetasowań w dwóch największych gospodarkach Unii Europejskiej. Za naszą zachodnią granicą przedwczesne wybory parlamentarne odbędą się 23 lutego. Na wybór nowego rządu we Francji będziemy musieli poczekać, co najmniej do lipca (wybory nie mogą odbyć się wcześniej niż rok po poprzednich). To, jaki kierunek obiorą głosujący, może mieć istotny wpływ na kierunek, który Unia Europejska obierze w obliczu obecnych problemów strukturalnych.

 

 

W Polsce odradza się ekspansja gospodarcza

 

Wspomniane decyzje polityczne będą bardzo ważne również dla Polski, która powoli wychodzi z okresu spowolnienia. W 2025 r. ekspansja gospodarcza powinna przybierać na sile – oczekujemy dynamiki PKB rzędu 3–3,5%. Wzrost powinien również być bardziej zróżnicowany z istotnie wyższym wkładem inwestycji. Wspierać go będą środki unijne: fundusze z KPO oraz Fundusze Europejskie 2021–2027 (łącznie blisko 60 mld EUR). Ciążyć będzie za to w dalszym stopniu słabość gospodarki Niemiec – największego partnera handlowego naszego kraju. Jesteśmy zdania, że w 2025 r. powrócą w Polsce cięcia stóp procentowych, co może być istotną informacją nie tylko dla rynku walutowego, ale i dla kredytobiorców. Pierwsza obniżka możliwa jest już w marcu, kiedy opublikowane zostaną nowe projekcje makroekonomiczne. Na ostatnim posiedzeniu odwodził nas od tego prezes NBP Adam Glapiński, uznajemy jednak za nieco wyolbrzymione jego obawy dotyczące kształtowania się cen energii, po potencjalnym wycofaniu tarcz inflacyjnych wraz z końcem września. Podobnie na sytuację zapatrują się niektórzy z członków Rady, którzy publicznie wyrazili dezaprobatę wobec jastrzębiej retoryki prezesa.

 

 

W 2025 r. waluty europejskie mogą znaleźć się pod presją

 

Rok 2024 przyniósł wiele odpowiedzi, wydaje się jednak, że nadchodzący 2025 niesie jeszcze więcej niewiadomych. Najważniejszą z nich wydaje się skala ceł handlowych leżących u podwalin kampanii wyborczej Donalda Trumpa. Znaczące – szczególnie z polskiej perspektywy – wydają się także wizja zakończenia wojny w Ukrainie czy wybory parlamentarne w Niemczech oraz Francji. Z perspektywy rynku walutowego równie istotne mogą okazać się decyzje banków centralnych – EBC, Fedu oraz (dla polskiego przedsiębiorcy) NBP. Spodziewamy się znaczącej dysproporcji między polityką monetarną prowadzoną w Stanach Zjednoczonych oraz w strefie euro, co mogłoby ciążyć walutom europejskim.

 

 

 

 

Michał Jóźwiak – analityk Ebury

Ebury to globalna instytucja płatnicza, świadcząca usługi bankowości transakcyjnej dla biznesu. Umożliwia transakcje dla firm w ponad 130 walutach i pomaga eksporterom i importerom rozwijać biznes na rynkach zagranicznych, eliminując bariery w obszarze rozliczeń, finansowania handlu,transakcji walutowych oraz zarządzania ryzykiem kursowym. Wolumen transakcji zrealizowanych przez Ebury w 2023 r. wyniósł ponad 29,7 mld euro. Od 2020 r. głównym inwestorem spółki jest Banco Santander, jedna z najsilniejszych europejskich grup finansowych.

 

 

Informacje zawarte w niniejszym dokumencie służą wyłącznie do celów informacyjnych. Nie stanowią one porady finansowej lub jakiejkolwiek innej porady, mają charakter ogólny i nie są skierowane dla konkretnego adresata. Przed skorzystaniem z informacji w jakichkolwiek celach należy zasięgnąć niezależnej porady. Ebury nie ponosi odpowiedzialności za konsekwencje działań podjętych na podstawie informacji zawartych w raporcie. Ebury Partners Belgium NV / SA jest autoryzowaną i regulowaną przez Narodowy Bank Belgii instytucją płatniczą na mocy ustawy z dnia 11 marca 2018 r., zarejestrowaną w Crossroads Bank for Enterprises pod numerem 0681.746.187.

 

Artykuł ukazał się w grudniowym numerze „Business HUB”. 

Wersja online numeru do pobrania: TUTAJ.

Najnowsze