Agnieszka Majewska, Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców omawia swoje działania, które mają realny wpływ na sytuację przedsiębiorców, takie jak współpraca z administracją publiczną i opiniowanie przepisów, które mają ułatwić życie właścicielom firm. Przedstawia również prognozy na rok 2025 dla polskiej i europejskiej gospodarki.
W czerwcu 2024 roku otrzymała Pani nominację na stanowisko Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorców. Jak Pani ocenia mijające pół roku, jaki to był czas dla biznesu, z perspektywy strażnika praw przedsiębiorców?
Mijające pół roku oceniam jako okres pełen wyzwań i jednocześnie działań, które przyniosły wymierne efekty dla przedsiębiorców stojących w obliczu trudnej sytuacji gospodarczej, w tym powodzi, składek ZUS i wzrostu, a następnie odmrożenia cen energii.
Przykładem działań jest interwencja na rzecz przedsiębiorców poszkodowanych przez powódź na południu Polski. Po wizycie na terenach objętych kataklizmem powołałam mojego pełnomocnika w tym regionie i zorganizowałam specjalne spotkania, na których wyjaśnialiśmy, jak ubiegać się o wsparcie. Efektem było m.in. wprowadzenie uproszczonych procedur dotyczących ulg w ZUS i podatku dochodowym.
Zareagowałam także na liczne sygnały od firm z branży beauty, które wskazywały na niejasności prawne związane z wykonywaniem zabiegów estetycznych. Wypracowane wspólnie rekomendacje, zostały przekazane do Ministerstwa Zdrowia. Ten czas utwierdził mnie w przekonaniu, że praca Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorców ma realny wpływ na sytuację przedsiębiorców, którzy oczekują szybkiej i merytorycznej pomocy.
Celem pracy urzędu Rzecznika jest poprawa ochrony przedsiębiorców. Czy polskie prawo w wystarczający sposób ich broni?
Polskie prawo oferuje narzędzia ochrony przedsiębiorców, ale jego stosowanie bywa utrudnione przez skomplikowane procedury, nadmierną biurokrację i niewydolność wymiaru sprawiedliwości. Sporo przepisów wymaga doprecyzowania, zwłaszcza w obszarze podatkowym i prawa pracy. Ilustracją jest składka zdrowotna wprowadzona w 2022 roku. Wielu przedsiębiorców, zwłaszcza samozatrudnionych, zgłaszało problemy z jej rozliczaniem. Na mój wniosek zostały przeprowadzone konsultacje z Ministerstwem Finansów, które zaowocowały zmianami w wytycznych, ułatwiającymi interpretację przepisów. Intensywnie uczestniczyłam też w debacie na temat wysokości składki. Rozwiązania przyjęte ostatnio przez parlament to krok w dobrym kierunku, choć na pewno niewystarczający.
Zamierzam aktywnie brać udział w zapowiedzianej przez rząd debacie nad docelowymi rozwiązaniami. Na uwagę zasługują także zatory płatnicze – zmora sektora MŚP. Wspieram firmy w dochodzeniu swoich praw, szczególnie wobec dużych kontrahentów, którzy nadużywają swojej pozycji. Nie wystarczy tworzyć dobre prawo – istotne jest jego skuteczne stosowanie. Dlatego staram się, aby przedsiębiorcy byli świadomi ustawodawstwa i mogli je egzekwować. Wiele wysiłków poświęciłam też sprawie programu Mały ZUS Plus. W wielu przypadkach sądy przyznały mi rację, choć z niecierpliwością oczekuję na uchwalenie ustawy deregulacyjnej, która jednoznacznie precyzuje przepisy w sposób korzystny dla przedsiębiorców.
Warunkiem skuteczności i wiarygodności Rzecznika jest apolityczność. Dlaczego ta kwestia jest tak istotna?
Apolityczność stanowi fundament funkcjonowania urzędu Rzecznika. Zapewnia przedsiębiorcom, że ich sprawy będą rozpatrywane w sposób obiektywny, niezależnie od bieżących decyzji politycznych czy zmian w rządzie. W praktyce oznacza to, że skupiam się wyłącznie na problemach przedsiębiorców. Potwierdzeniem są działania w sprawie przepisów dotyczących kontroli skarbowych. Zauważyłam, że niektóre firmy były narażone na nieproporcjonalne kontrole, dlatego też moje czynności pomogły wprowadzić wytyczne ograniczające takie sytuacje. Co więcej, apolityczność pozwala także na budowanie zaufania wśród przedsiębiorców. Firmy, niezależnie od wielkości i branży, wiedzą, że mogą liczyć na moją pomoc, która nie jest związana z żadnymi interesami politycznymi.
Od 2018 roku obowiązuje w Polsce Konstytucja Biznesu, czyli karta praw podstawowych dla przedsiębiorców. Jak w praktyce działa obecnie?
Konstytucja Biznesu to ważny dokument, który wprowadził zasady takie jak domniemanie uczciwości przedsiębiorców czy ograniczenie liczby kontroli. Jednak jej wdrożenie wymaga jeszcze pracy, zwłaszcza w kontekście świadomości przedsiębiorców i praktycznego stosowania przez urzędy. Odzwierciedleniem skutecznego działania Konstytucji Biznesu jest zasada: „co nie jest zabronione, jest dozwolone”. W jednym z przypadków przedsiębiorca zgłosił, że urząd skarbowy odrzucił jego interpretację przepisów dotyczących amortyzacji maszyn. Dzięki interwencji udało się powołać na tę zasadę, a urząd zmienił swoją decyzję. Jednocześnie zauważam, że wiele urzędów nie stosuje jeszcze w pełni zasady „jedno okienko”, co oznacza, że przedsiębiorcy wciąż muszą dostarczać te same dokumenty do różnych instytucji. Współpracuję z administracją publiczną, aby uprościć te procedury.
Jakie są główne bariery i wyzwania, z którymi borykają się przedsiębiorcy?
Z pewnością nadmierna biurokracja, która wydłuża procesy rejestracji, rozliczeń czy uzyskiwania zezwoleń. To również, wspomniane już, zatory płatnicze negatywnie wpływające na płynność finansową, jak w przypadku firmy z branży transportowej, która zwróciła się do mnie po wielomiesięcznych opóźnieniach w płatnościach ze strony kontrahentów. Tu pomocna okazała się mediacja. Obecnie – i trwa to od kilku lat – zmorą dla przedsiębiorców są niejasne przepisy podatkowe, które w dodatku zostały skomplikowane przez Polski Ład.
Jeśli chodzi o wyzwania, przed jakim stają prowadzący działalności gospodarcze, są nimi bezsprzecznie koszty energii i inflacja, które zmuszają firmy do optymalizacji działalności lub redukcji zatrudnienia. Rozwiązanie tych problemów wymaga współpracy z administracją publiczną i dalszej deregulacji procedur. Musimy zdawać sobie sprawę, że w tej chwili dla firm z sektora MŚP na pewno wielką barierą jest też nadmierny wzrost minimalnego wynagrodzenia oraz brak rąk do pracy. W obu tych sprawach prowadzę ożywiony dialog z przedstawicielami rządu.
W jaki sposób członkostwo w instytucjach otoczenia biznesu i samorządu gospodarczego, takich jak Regionalna Izba Gospodarcza w Katowicach czy Krajowa Izba Gospodarcza, może wpłynąć na sukces firmy?
Członkostwo w izbach gospodarczych otwiera przed przedsiębiorcami szereg możliwości w postaci dostępu do szkoleń i konferencji, jak np. warsztaty RIG dotyczące cyfryzacji w biznesie, które odbyły się w Katowicach. Wspomniana przynależność tworzy perspektywę do nawiązywania nowych kontaktów biznesowych, np. podczas targów organizowanych przez Krajową Izbę Gospodarczą. Argumentami za są również wsparcie w rozwiązywaniu sporów, np. w mediacjach prowadzonych przez izby oraz – co podkreślają przedsiębiorcy – fakt, że izby gospodarcze są dla nich źródłem wiedzy i sojusznikiem w pokonywaniu uciążliwych sytuacji.
Jakie widzi Pani generalnie rokowania dla polskiej gospodarki na 2025 rok w obliczu trudnej sytuacji geopolitycznej, kryzysu energetycznego i ciągle odczuwalnej inflacji?
Rok 2025 może być trudny. Widzimy, z jakimi problemami borykają się inne kraje UE, na czele z naszym głównym partnerem handlowym, czyli Niemcami. Niewiadomą jest polityka gospodarcza prezydenta Trumpa oraz niepewna perspektywa zakończenia wojny w Ukrainie, która bardzo negatywnie wpływa na światową gospodarkę. Głośny raport Mario Draghiego unaocznił całej Europie, że pod względem rozwoju i warunków do prowadzenia działalności gospodarczej coraz bardziej pozostaje ona w tyle za Stanami Zjednoczonymi i Azją. Pomimo tych wszystkich uwag dostrzegam w nim również szanse – rosnące zainteresowanie inwestycjami w zieloną energię i cyfryzację – daje nadzieję na rozwój nowoczesnych branż, czego świadectwem jest wzrost liczby projektów związanych z fotowoltaiką i magazynowaniem energii. Pozyskanie przez Polskę ogromnych funduszy z KPO da impuls rozwojowy wielu branżom, na czele z budownictwem.

Rozmawiała Jaga Kolawa
Wywiad ukazał się w grudniowym numerze „Business HUB”.
Wersja online numeru do pobrania: TUTAJ.