W dynamicznie zmieniającym się krajobrazie biznesowym, pytanie o kluczowe czynniki sukcesu dla samodzielnych przedsiębiorców oraz członków organizacji staje się coraz bardziej istotne. W dążeniu do znalezienia odpowiedzi na to fundamentalne zagadnienie, rozmawiamy z Adamem Abramowiczem, Rzecznikiem ds. Małych i Średnich Przedsiębiorstw oraz Pawłem Traczem, Przewodniczącym Zespołu ds. Franczyzy przy Rzeczniku MŚP – Polskiego Stowarzyszenia Mikroprzedsiębiorców i Franczyzobiorców, w celu szczegółowego zbadania tej kwestii z różnych perspektyw.
Jakie są najważniejsze czynniki determinujące sukces samodzielnych przedsiębiorców w obecnym klimacie biznesowym?
Adam Abramowicz: Przedsiębiorczość to złożone zjawisko. Z jednej strony, są takie czynniki, które zadziałają zawsze i w każdych okolicznościach. Mam tu na myśli przede wszystkim postawę przedsiębiorcy, jego zdolność do przewidywania potrzeb konsumentów, a wraz z nią: pracowitość, punktualność, uczciwość i umiejętność pracy nie tylko dla innych ludzi, ale też z nimi. Brzmi idealistycznie, ale to działało setki lat temu i zadziała także dziś. Jednocześnie, pewne okoliczności się zmieniają. W tym miejscu należy się zastanowić, dlaczego ludzie w ogóle wchodzą do biznesu? Spośród różnych czynników, jednym z nich jest chęć osiągania zysku. To powoduje, że jeżeli szanse na zakładany zysk utrudniają lub wręcz uniemożliwiają politycy czy urzędnicy, to mniej ludzi zdecyduje się na przedsiębiorczość i pracę na własny rachunek. Powiedziałbym więc, że obok tego, co zadziała zawsze, muszą również istnieć odpowiednie warunki do prowadzenia działalności, klimat sprzyjający przedsiębiorczości.
Paweł Tracz: Przedsiębiorczość to nie tylko kwestia indywidualnej determinacji, ale także warunków otoczenia biznesowego. Wspieranie przedsiębiorczości wymaga stworzenia odpowiedniego klimatu prawno-ekonomicznego, który sprzyja innowacji i rozwojowi. Polityka gospodarcza i regulacje muszą być ukierunkowane na ułatwianie startu i rozwoju dla przedsiębiorców, zapewniając im stabilne ramy działania. To kluczowy element wspierania dynamicznego rozwoju gospodarki oraz tworzenia miejsc pracy.
Czy istnieją różnice determinantach sukcesu między samodzielnymi przedsiębiorcami a tymi zrzeszonymi w różnych organizacjach?
A.A.: Przedsiębiorcom zrzeszonym w organizacjach jest zdecydowanie łatwiej. Chodzi nie tylko o to, że mają większy kapitał społeczny, lepszą sieć kontaktów, przestrzeń do skonsultowania się, nawet niekiedy do pogadania, a przecież niejeden pomysł, który później udało się zrealizować, powstał przy kawie ze znajomymi. Ważne jest jednak coś jeszcze. Przedsiębiorcy, którzy potrafią się organizować, potrafią też wywierać presję na rządzących. I w ten sposób ułatwiać sobie pracę. Przykładem niech będzie Rada Przedsiębiorczości, która działa przy Rzeczniku MŚP. W tej chwili to już ponad 400 organizacji, dużych i małych, skupiających przedsiębiorców lub ludzi, którzy cenią sobie przedsiębiorczość i chcą ją promować. Kiedy ja zabieram głos na jakiś branżowy temat, mogę odwołać się do ekspertów z konkretnych branż działających w Radzie. Dzięki temu moje pro-przedsiębiorcze działania mogą się skuteczniej przebijać. To samo działa na korzyść organizacji w Radzie, które mogą brać aktywny udział w tworzeniu rozwiązań przyjaznych przedsiębiorcom.
Można także prowadzić działalność gospodarczą zupełnie samemu i każdego postrzegać jako konkurencję. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby tak do tego podchodzić. Nic oprócz rynku. Rynek promuje współpracę i jest miejscem, gdzie się ze sobą jednocześnie konkuruje i współpracuje, a organizacje zrzeszające przedsiębiorców ułatwiają jedno i drugie.
P.T.: Dzięki współpracy w organizacjach, mam tu również na myśli Polskie Stowarzyszenie Mikroprzedsiębiorców i Franczyzobiorców, stworzono Kodeks Dobrych Praktyk Franczyzowych. Zrzeszanie się w grupy zakupowe i rozwój w formacie franczyzy ograniczają ryzyko niepowodzenia w rozwoju firmy. Samodzielni przedsiębiorcy mogą stawiać na autonomię decyzyjną, podczas gdy członkostwo w organizacjach zapewnia synergiczne korzyści i wsparcie. Wnioski? Sukces zależy od kontekstu biznesowego i wyboru strategii dostosowanej do specyfiki działalności.
W jaki sposób MŚP mogą skutecznie konkurować z większymi firmami?
A.A.: Mogą celować w obszary czy też nisze, które nie opłacają się dużym podmiotom. Mogą też polegać na swojej szybszej decyzyjności, bo nie okłamujmy się, biurokracja w dużych firmach też bywa rozbudowana. Mogą oferować produkty w krótkich seriach albo usługi rzemieślnicze szyte na miarę, niekiedy dosłownie. Mogą też opierać się o stałe relacje z klientami i sprzedawać coś, czego nie sprzeda korporacja, a więc indywidualne podejście. Mogą robić to wszystko naraz. Możliwości jest ogrom.
P.T.: Jednym ze sposobów konkurowania jest franczyza. Z tej opcji mogą korzystać zarówno przedsiębiorcy przystępujący do współpracy z franczyzodawcą, jak również przedsiębiorcy, którzy rozwijają swój biznes stając się franczyzodawcami. Dla małych i średnich przedsiębiorstw, wykorzystanie takiego modelu może stanowić skuteczną strategię konkurencyjną, umożliwiającą szybszy wzrost i ekspansję, wykorzystując przy tym swoje zasoby i know-how.
Czy istnieją uniwersalne strategie, które mogą być stosowane zarówno przez samodzielnych przedsiębiorców, jak i członków organizacji, aby osiągnąć sukces?
A.A.: Nie ma. Rynek to zbyt dynamiczne miejsce. Kiedy przestaje być dynamiczny, przestaje być rynkiem, coś złego się dzieje i najlepszą strategią będą wtedy strategie obrony własnego majątku. Ale są pewne uniwersalne wskazówki, które będą działać zawsze. Trzeba pracować dla klienta, dbać o to, aby przyszedł do nas drugi raz i cały czas trzeba się uczyć. To ostatnie jest łatwiejsze wtedy, kiedy spotykamy się z innymi przedsiębiorcami. I także, dlatego działalność w ramach jakiejś organizacji jest bezcenna.
P.T.: Tak, zgadzam się z przedmówcą. Jednak, wymiarze ekonomicznym, zrzeszanie się w grupy zakupowe, oraz rozwój w formacie franczyzy, w znacznej mierze ogranicza ryzyko niepowodzenia.
Jakie są główne bariery, z którymi zazwyczaj borykają się samodzielni przedsiębiorcy, i jak można je pokonać?
A.A.: Bariery są różne, począwszy od wejścia na rynek, poprzez samą organizację działalności firmy, wysokie koszty związane z jej uruchomieniem, koszty księgowej, opłaty i najem siedziby firmy, po wiele innych. Bariery mnożą się wraz z rozwojem działalności. Są to nie tylko wysokie koszty finansowe, które powinny być zaspokajane z zysków przedsiębiorstwa. Tych zysków powinno oczywiście zostawać na tyle, aby umożliwiać godne życie, ale nikt nie liczy obciążenia kosztem mentalnym, świadomości odpowiedzialności i lęków o przyszłość firmy.
Dodatkową barierą są również zmieniające się warunki przepisów prawa podatkowego i administracyjna trudność w prowadzeniu biznesu. Polska nie należy do najlepszych miejsc na prowadzenie działalności gospodarczej, choć trzeba przyznać, że dużo udało się już poprawić ale wiele spraw czeka jeszcze w kolejce. Łatwiej znosić te bariery, kiedy jest się zrzeszonym w organizacji reprezentującej branżę, w której przedsiębiorca funkcjonuje. Wtedy, pewne koszty można dzielić, można też łatwiej znajdować rozwiązania. Również głos całej branży, a nie tylko jednego małego przedsiębiorcy jest donośniej słyszany.
P.T.: Z dostępnych danych sektor małej przedsiębiorczości obecnie wytwarza około 30% PKB w Polsce. Natomiast największe wyzwania z jakimi obecnie się mierzy, to złożoność sytuacji gospodarczej, niepewność i spore ryzyko oraz konkurencja z sieciami i dyskontami.
Czy istnieją specyficzne umiejętności, które przedsiębiorcy powinni rozwijać?
A.A.: Niewątpliwie są to: cierpliwość, elastyczność, nastawienie na współpracę i wykorzystywanie efektu synergii w działaniu. Także umiejętność dzielenia się sukcesem finansowym firmy z jej współpracownikami – nie jest bez znaczenia. Ponadto, zawsze rozwój firmy zależy od rozwoju osobistego jej lidera, dlatego systematyczne poszerzanie własnych kompetencji przez przedsiębiorcę będzie filarem wzrostu jego firmy.
P.T.: Poruszony został bardzo istotny wątek dotyczący podnoszenia swoich kompetencji. Czasem nie wystarczy tylko sam pomysł. W związku z powyższym, wspieramy również działania edukacyjne, których autorką jest dr Marta Ziółkowska z SGH, uczelnia prowadzi jedyne w Polsce podyplomowe studia na kierunku „Zarządzanie Franczyzą”.
W jaki sposób członkostwo w organizacji może wpłynąć na rozwój i sukces firmy?
A.A.: Organizacje biznesowe czy przedsiębiorcze są bardzo różne. Niektóre oferują tylko i aż nieformalny networking. Brzmi skromnie, ale kontakty w biznesie to niesamowicie cenna waluta. Są jednak takie, które dokładają do swojej oferty uzgadnianie wspólnych stanowisk, możliwość lobbowania na rzecz rozwiązań istotnych dla branży lub jej regionu. Organizacje mają różne cele i możliwości, istotne jest to, aby po zapisaniu się do niej nie być tylko biernym płatnikiem składek. Trzeba działać. Osobiście byłem jednym z głównych inicjatorów, ale też Prezesem Zarządu Sieci Detalistów „Nasze Sklepy”, to było na długo, zanim zostałem Rzecznikiem MŚP. I to, że taką sieć powołaliśmy do życia, pomagało jej członkom w lepszym radzeniu sobie w biznesie.
P.T.: W wymiarze społecznym przedsiębiorcy powinni zrzeszać się w grupy branżowe, co daje większe możliwości reprezentacji i przedstawiania opinii w procesach ustawowych, prawnych i administracyjnych. Z własnej praktyki, prowadzenia Polskiego Stowarzyszenia Mikroprzedsiębiorców i Franczyzobiorców, które należy do Rady Przedsiębiorców przy Rzeczniku MŚP, mogę powiedzieć, że jest to bardzo istotne, ponieważ bierzemy czynny udział w konsultacjach, przedstawiamy opinie i problemy. Wraz Polską Organizacją Franczyzodawców organizujemy dialog franczyzobiorców z franczyzodawcami, co przynosi bardzo dobre rezultaty .
Czy istnieją przypadki, gdy samodzielny przedsiębiorca może skorzystać z przynależności do organizacji, by zwiększyć swoje szanse na powodzenie firmy?
A.A.: Na pewno istnieją takie przypadki, choć pewnie bardziej na poziomie nieformalnym. Lepiej jednak nie liczyć na pomoc z doskoku i po prostu zapisać się do organizacji, której misja, cele i wartości odpowiadają potrzebom danego przedsiębiorcy. P.T. Tak, popieram takie stanowisko. Obecnie każdy z przedsiębiorców znajdzie coś dla siebie, jednym z rozwiązań może być wstąpienie do Regionalnej Izby Gospodarczej w Katowicach i tego typu organizacji.
Jak organizacje dla przedsiębiorców mogą dostosowywać się do zmian na rynku i pozostawać konkurencyjnymi wobec dynamicznych warunków biznesowych?
A.A.: W największym skrócie: trzeba monitorować rynek. Członkowie zarządów takich organizacji muszą być ekspertami, aby umieli przewidywać zmiany w gospodarce. Bez takiej wiedzy organizacja słabo będzie służyć swoim członkom. Ale to nie wszystko. Trzeba być otwartym i mieć w pamięci, że biznes przyciąga różnych ludzi. Z niektórymi z nich na stopie prywatnej nigdy się nie dogadamy, jednak na stopie zawodowej mogą być cennymi współpracownikami, którzy wiedzą coś, czego nie wiemy my. Trzeba też patrzeć na to, co dzieje się w branżach kooperujących z naszą i w innych krajach, bo może ich rozwiązania są cenne i warte przeszczepienia u nas. Innymi słowy, żeby się dostosować, potrzebna jest wiedza. Ale to tylko połowa sukcesu. Drugie pół to umiejętność jej użycia. Tutaj przydaje się świadomość własnych ograniczeń i postawa pewnej pokory wobec rynku. Tak, trzeba bronić swojego zdania i swoich rozwiązań, ale niekiedy dużo lepiej jest zaimplementować nowości.
W jaki sposób można wykorzystywać relacje z innymi przedsiębiorcami i organizacjami, by nasza firma rosła?
A.A.: Na pewno na kilka sposobów, ale za każdym z nich będzie stać jedno z dwóch zjawisk. Pierwsze z nich to efekt skali. Łatwiej jest produkować, sprzedawać czy świadczyć usługi, kiedy nasza działalność przynajmniej do pewnego stopnia zaczyna być powtarzalna, możliwa do wpisania w procedurę i przede wszystkim wtedy, kiedy produkujemy lub sprzedajemy dużo. Wówczas, możemy łatwiej zarabiać obrotem, a nie marżą, ale żeby dojść do tego stanu, potrzeba nam wiedzy o tym, jak rozwinąć swój biznes. Taka wiedza istnieje rozproszona na rynku i dlatego warto podpatrywać innych i testować ich rozwiązania u siebie. I tu przechodzimy do drugiego czynnika, jakim jest kapitał społeczny. Potocznie mówiąc: „znajomości”. Biznes łatwiej rośnie, kiedy przedsiębiorcę otacza sieć kontaktów. Więcej kontaktów to więcej możliwości, także w rozwijaniu biznesu.
P.T.: Warto podkreślić efekt skali, który zdecydowanie łatwiej wypracować dzięki franczyzie. Nie ma znaczenia, czy jesteśmy franczyzodawcą, czy franczyzobiorcą – ilość w połączeniu z jakością zawsze zrobi dobry wynik.
Niektórzy twierdzą, że kluczem do sukcesu w biznesie innowacyjność. Czy rzeczywiście?
A.A.: Jest ważna, ale przestrzegam przed gloryfikowaniem innowacyjności, bo nie oznacza automatycznie zysku. Są branże, które mogą być nieinnowacyjne, produkować coś tak samo, jak setki lat temu i nadal być zyskowne. Celem działalności biznesowej nie jest przekraczanie barier znanego i transgresja. Przedsiębiorca to nie jest artysta-malarz czy rzeźbiarz albo nowoczesny filmowiec. Jednocześnie, innowacja może się opłacać i są branże, które są oparte o wynajdowanie nowych rozwiązań, czasami nawet wymyślanie całych nowych sektorów gospodarki. Ale nawet tam, zmiana dla samej zmiany nie jest celem samym w sobie, a jedynie środkiem do celu, jakim jest zysk. I tak powinno być w biznesie.
P.T.: Warto zwrócić uwagę na trend innowacyjności i rozwój procesów cyfrowych oraz digitalowych, do których pojedynczy przedsiębiorca ma utrudniony dostęp. Dlatego organizacje mogą wykazać się systemem szkoleń dla przedsiębiorców, mogą też służyć radą, w jakie procesy najlepiej zainwestować.
A jakie są perspektywy dla małych i średnich przedsiębiorstw w nadchodzących latach, biorąc pod uwagę zmieniające się trendy i wyzwania?
A.A.: W pewien sposób będzie tak, jak było zawsze. Nadchodzące lata obiecują wiele możliwości, ale także niosą ze sobą pewne wyzwania. To truizm, ale celowo go używam. Bo on sprawdzał się już dawniej, ale też sprawdzi się ponownie. Każde czasy niosą ze sobą nowe wyzwania, nowe możliwości i ryzyka. To rola przedsiębiorców, aby się do nich dostosowywać i pomagać w tym reszcie społeczeństwa. Jako Rzecznik MŚP jestem gotowy wspierać małe i średnie przedsiębiorstwa w radzeniu sobie z tym dynamicznym otoczeniem. Kluczowe będą inwestycje w cyfryzację, rozwijanie elastycznych modeli biznesowych oraz świadomość ekologiczna. Tą ostatnią trzeba odróżnić od zaprzestania rozwoju w imię ekologii, a to dwie różne sprawy. Każdy chce żyć w czystym środowisku, ale to nie znaczy, że powinniśmy być bezkrytyczni, choćby wobec stref czystego transportu albo raportowania ESG. Moim zadaniem jest obrona praw przedsiębiorców i w konsekwencji umożliwienie im skutecznego dostosowania się do zmieniających się warunków na rynku. Sektor MŚP jest dynamiczny, szuka nowych rozwiązań i potrafi się przystosować. Jeśli tylko urzędnicy dadzą mu miejsce do działania, to perspektywy widzę jak najbardziej pozytywne.
P.T.: W nadchodzących latach, sektor MŚP stanie przed wyzwaniami wynikającymi z szybkiego tempa zmian technologicznych i dynamicznych trendów rynkowych. Jednakże, poprzez adaptację do zmieniającego się otoczenia biznesowego oraz wykorzystanie innowacyjnych strategii, istnieje znaczący potencjał do osiągnięcia wzrostu i sukcesu na rynku.
Rozmawiała dr inż. Kamila Zdrodowska, Dyrektor Centrum Edukacji AriKaSo
Wywiad ukazał się w marcowym numerze „Business HUB”.
Wersja online numeru do pobrania: TUTAJ.